Poradnik dla pacjentów
Dlaczego tak rzadko korzystamy z bezpłatnych badań profilaktycznych?
Według Ministerstwa Zdrowia, kampania „Profilaktyka – podaj dalej. Zrób pierwszy krok do zdrowia" ma zachęcić Polaków do badań przesiewowych: mammografii, testu HPV HR, kolonoskopii, programów kardiologicznych i szczepień ochronnych.

Z perspektywy szpitalnego oddziału, gdzie trafiają pacjenci w stanach często możliwych do uniknięcia, te hasła brzmią znajomo – ich skuteczność zależy jednak od czegoś znacznie mniej efektownego niż podświetlone stadiony, a mianowicie od zwykłej decyzji, by zapisać się na badanie. Tymczasem dane o zgłaszalności z ostatnich lat pokazują, że pierwszy krok wciąż jest dla większości z nas zbyt trudny.
Co mówią twarde liczby
W ciągu ostatnich dwóch lat z programu profilaktyki raka piersi skorzystało 32,77 proc. uprawnionych kobiet, a z programu profilaktyki raka szyjki macicy z testem HPV HR – zaledwie 15,22 proc. Na kolonoskopię w ramach badań przesiewowych raka jelita grubego w 2025 roku zgłosiło się około 15 proc. uprawnionych. To oznacza, że ponad dwie trzecie kobiet uprawnionych do bezpłatnej mammografii (od 45. roku życia) z niej nie korzysta, a w przypadku HPV HR i kolonoskopii nie robi tego ośmiu na dziesięciu pacjentów. Aplikacja mojeIKP, z której korzysta ponad 5,5 mln osób, w sierpniu 2026 r. oferowała ponad 384 tys. wolnych terminów mammografii i ponad 445 tys. terminów HPV HR. Miejsc jest więc wystarczająco dużo – problem nie leży po stronie dostępności, lecz po stronie zgłaszalności.
Pierwszy krok wymaga drugiego
Resort zdrowia deklaruje, że kampania ma zachęcać do „pierwszego kroku": sprawdzenia dostępnych badań i umówienia terminu. W praktyce pierwszy krok wymaga kolejnego: świadomości, do jakiego programu się kwalifikujemy i jakie badanie ma sens przy naszym wieku oraz historii rodzinnej. Lista programów jest szeroka – mammografia, test HPV HR, kolonoskopia, profilaktyka chorób układu krążenia, program wczesnego wykrywania raka płuca dla osób z grup podwyższonego ryzyka, szczepienia ochronne dla dzieci i dorosłych – lecz nie każdemu przysługuje w nich to samo. Co więcej, warto pamiętać, że badania przesiewowe mają swoje ograniczenia: wynik dodatni nie oznacza automatycznie choroby, a ujemny nie wyklucza jej w stu procentach. To nie jest diagnostyka – to przesiew, który wymaga rozmowy z lekarzem i zrozumienia marginesu błędu.
Co można zrobić bez czekania na kampanię
Oddziały wojewódzkie NFZ, w tym Warmińsko-Mazurski OW, od lat sygnalizują, że zgłaszalność na badania profilaktyczne pozostaje niższa, niż zakładano. Nie zmienią tego podświetlenia Stadionu Śląskiego, Spodka, Pałacu Kultury i Nauki czy PGE Narodowego, nie zmieni też maskotka Profisia. Zmieni to jedno: otwarcie aplikacji mojeIKP, sprawdzenie profilu i zapisanie się na jedno konkretne badanie – nie wszystkie naraz. Jedno: to, którego termin dawno minął lub którego nigdy nie wykonaliśmy. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda mówi wprost, że czasem wystarczy przypomnieć bliskiej osobie o badaniu albo pomóc jej umówić wizytę. W praktyce oznacza to tyle, że sami możemy zrobić więcej niż dowolna kampania – wystarczy przestać odsuwać termin.